W październiku 2003 roku mieszkałem w Koziegłowach z Krzysiem i Asią. Pewnej nocy obudziły mnie dziwne hałasy i niewyjaśniona łuna w moim pokoju… Z przerażeniem chwyciłem za telefon. Z wrażenia nie mogłem sobie przypomnieć własnego adresu! Wszystko przez amerykańskie filmy, w których nawet najmniejsza stłuczka samochodowa kończy się wybuchem.
Ilość komentarzy: 0